TYP: a1

Zatopiony radziecki okręt uwalnia do wody substancje radioaktywne

wtorek, 31 marca 2026
Hanka Ciężadło

Na dnie Morza Norweskiego spoczywa radziecki okręt podwodny K-278 „Komsomolec”. Jednostka zatonęła w 1989 roku po pożarze, jaki wybuchł na jej pokładzie. Wrak jest monitorowany przez naukowców, ponieważ skrywa reaktor jądrowy i dwie torpedy z głowicami nuklearnymi. Norwegia śledzi sytuację na bieżąco – na razie nie ma powodu do wszczynania alarmu, ale czas i korozja robią swoje.  

ZSRR i promieniowanie radioaktywne

Połączenie tych pojęć u większości z nas wywołuje niezbyt przyjemne wspomnienia związane z katastrofą w Czarnobylu. Tym razem sytuację monitoruje jednak inny kraj – wrak Konsomolca pozostaje pod stałym nadzorem Norweskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Jądrowego oraz kilku instytutów badawczych. Dzięki temu wiemy, że okręt promieniuje, a wskutek postępującej korozji wydostają się z niego substancje radioaktywne.

Wiadomo, że wycieki z wraku nie mają charakteru stałego – to raczej okresowe wyrzuty substancji zawierających promieniotwórcze izotopy. Norweskie centrum badawcze Fram Centre oraz Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Jądrowego dokonali niedawno podwodnej inspekcji wraku, a jej wyniki opublikowano na łamach recenzowanego czasopisma PNAS.

Czy natura sobie poradzi?

Z inspekcji wynika, że obie torpedy są szczelne i pozostają w dobrym stanie, jednak problemem jest stan samego reaktora. Ulega on degradacji, a uwalniające się z niego substancje są widoczne w postaci smug lub pióropuszy. Najczęściej występują w okolicy rury wentylacyjnej i w bezpośrednim sąsiedztwie komory reaktora.

Wycieki stanowią potencjalne zagrożenie dla środowiska naturalnego, a sytuacji nie poprawia fakt, że wrak spoczywa na głębokości 1680 m. Badania wskazują, że we wspomnianych smugach obecne są izotopy cezu, strontu, uranu i plutonu. W odległości kilku metrów od wraku ich stężenia wyraźnie spadają, co dowodzi, że materiał radioaktywny ulega skutecznemu rozcieńczeniu. Uczeni pobrali też próbki koralowców i gąbek żyjących w okolicy i – chociaż poziom cezu w ich organizmach jest przekroczony – nie stwierdzono w nich widocznych deformacji.   

Co będzie dalej?

Na razie nie ma żadnych powodów do obaw, chociaż, jak podkreślają specjaliści, sytuacja wymaga stałego monitoringu. Obecność w pióropuszach uranu i plutonu dowodzi, że mamy do czynienia z wyciekiem paliwa z reaktora. Wrak podlega też coraz większej korozji i z czasem może dojść do jego zupełnej dezintegracji. Jak czytamy w PNAS: "Należy przeprowadzić dalsze badania w celu ustalenia mechanizmów stojących za zaobserwowanymi wyciekami, procesów korozyjnych zachodzących w reaktorze oraz ich wpływu na dalsze wycieki i los pozostałego materiału jądrowego w reaktorze".

 

Tagi: Norwegia, ZSRR, Konsomolec, wrak, radioaktywny
TYP: a3
0 0
Komentarze
TYP: a2

Kalendarium: 31 marca

W wieku 20 lat zginęła w wypadku samochodowym Iwona Pieńkawa, córka znanego kapitana Zdzisława, uczestniczka regat Whitbread Race na s/y "Otago", autorka lirycznej relacji z rejsu pt. "Otago, Otago na zdrowie".
poniedziałek, 31 marca 1975
Kazimierz Jurkiewicz, wieloletni komendant "Daru Pomorza", oddał dowodzenie tym statkiem.
czwartek, 31 marca 1977
Aresztowanie Mariusza Zaruskiego przez władze Związku Radzieckiego.
niedziela, 31 marca 1940